Bezpieczne i uczciwe pozyskiwanie linków

Linki zewnętrznePozyskiwanie linków to niewątpliwie najcięższy kawałek chleba w seo. Tym bardziej warto, byś podjął to wyzwanie, bowiem jest to trud przynoszący największe owoce. W dzisiejszej odsłonie chciałbym zasugerować kilka link-building’owych strategii, które nie wymagają żadnej wiedzy eksperckiej.

Z góry uprzedzam, że nie wspomnę nawet słowem o technikach z dziedziny tzw. „Black hat seo”, czyli nieetycznych i nieuznawanych przez Google sposobów na zdobywanie backlinków. Jeśli kusi Cię droga na skróty, to wiedz, że bez specjalistycznego wsparcia wiąże się ona z dużym ryzykiem bana, a tego nie chciałbym mieć na sumieniu (:

Strategia

  •  „Linki bazowe” (ang. base links) - w żargonie seo są to linki ze stron cieszących się w danej dziedzinie czy też rynkowej niszy dużym autorytetem. Gdyby udało Ci się zdobyć ich choć kilka, byłby to wyraźny sygnał dla Google, że nawet guru uważają Twoją stronę za wartościową. Prowadzisz biuro podróży? Rozejrzyj się za uznanymi blogami podróżniczymi. Handlujesz muzyką? Wyślij grzecznego maila do webmastera popularnego serwisu muzycznego z prośbą o podlinkowanie Twojego sklepu.

Oczywiście nie bądźmy naiwni. Jako że osoby te nic z tego nie mają (no chyba że dogadacie się co do ewentualnej ceny), w większości przypadków spotkasz się z ich odmową. Jednak nie próbując, nie zdobędziesz ani jednego base linka. Dobrze przemyśl treść maila z zapytaniem.

  • Rodzina i znajomi – zakładam, że czasem zdarza Ci się wyjść z domu bądź posiedzieć na jakimś portalu społecznościowym. Wykorzystaj zawarte w ten sposób znajomości! Jestem gotów się założyć, że przynajmniej kilkanaście osób z Twojego rodzinno-towarzyskiego kręgu prowadzi bloga lub stronę internetową i podlikowaliby Cię za magiczne słowo „proszę”.

Pamiętaj, że algorytm Google zwraca uwagę na tematyczną spójność anchor textu z linka i strony, do której on prowadzi. Zastanów się zatem, jakiego słowa kluczowego należałoby użyć i do której podstrony (a może strony głównej?) go skierować, by choćby z grubsza uzyskać tematyczne powiązanie.

  • Gościnne posty – układ jest prosty. Serwis/blog X stale potrzebuje nowych materiałów, Ty jesteś gotów je przygotować. Stawiasz jeden warunek – możliwość zalinkowania do swojej strony z gościnnego wpisu. Tego rodzaju wymiana ma stosunkowo dużą szansę powodzenia.
  • Social media – Linkedin, Twitter, Facebook, YT itd. Darmowe i nie zajmuje wiele czasu, a każdy fanpage czy kanał to kolejny link do kolekcji. Nawet pomijając ten aspekt, to dobrze prowadzony kanał jest sam w sobie doskonałym sposobem na podkręcanie popularności naszej marki.
  • Merytoryczne komentowanie i wpisy na forach – webmasterzy i użytkownicy nierzadko właśnie linkiem podziękują Ci za grzeczne, wnoszące coś do dyskusji komentarze. Jeśli czujesz się ekspertem w swojej dziedzinie, poświęć trochę czasu właśnie na taką, nieco mniej formalną aktywność.

UWAGA! Żeby nie było za prosto, Google nie wynagradza wzajemnej wymiany linków. Zatem nici z metody link za link (ang. reciprocal link).

Naturalne pozyskiwanie linków

O naturalnym pozyskiwaniu linków mowa jest wtedy, gdy, że tak to ujmę, zdobywają się same. Innymi słowy, ktoś bez omówionych powyżej zabiegów postanawia podlinkować naszą witrynę. Prosty wniosek z tego taki, że jej treść przypadła mu do gustu. Stąd powtarzane niczym mantra zdanie „content is the king”. Im bardziej postarasz się na etapie twórczym, tym większa szansa, że internauci sami wykonają za Ciebie lwią część trudnej pracy zdobywania linków.

Sam proces nie zawsze musi wiązać się z czymś poważnym. Ludzie uwielbiają dzielić się śmiesznymi materiałami czy ciekawostkami. Jeśli brak Ci pomysłów, to spójrz czasem na swoje poletko z przymrużeniem oka i zastanów się, co z tej tematyki dałoby się zamienić dowcip. A może miewasz pomysły na ciekawe zestawienia, Top 10, galerię fotografii?   

„Dywersyfikacja”

Za tym specjalistycznie brzmiącym terminem skrywa się zalecenie, by w miarę możliwości pozyskiwać linki o różnym wyglądzie. Poprzednim razem opisałem, jaką mogą przybrać postać. Choć pojedynczo oceniane są różnie, to jednak należy stawiać na jak największe zróżnicowanie ich formy – raz poproś webmastera o anchor text ze słowem kluczowym, raz goły URL, innym razem „zajrzyj tutaj” itp. Tym właśnie jest owa dywersyfikacja.

Dlaczego należy tak postępować? Otóż algorytm Google’a stosuje coraz surowsze kryteria w ocenie linków (szczególnie po update’cie Penguin 2.0 sprzed miesiąca). Wedle jego obecnych kryteriów strony z identycznymi backlinkami wyglądają podejrzanie. W miarę możliwości więc staraj się to urozmaicać.

Jeśli poczujesz się tym zadaniem nieco przytłoczony, to pamiętaj, że zawsze istnieje możliwość przekazania tego rodzaju obowiązków profesjonalistom.

foto: flickr.com/ivanpw

DODANO: 27.06.2013r.
KOMENTARZE: Facebook - , Disqus - 1

komentarze

Comments (1):

  1. Całkiem dobry artykuł o aktualnie popularnych sposobach na pozyskiwanie linków. Coraz więcej osób je stosuje po fali powiadomień o nienaturalnych linkach.

Marketing, reklama
i komunikacja w sieci!

fb rs